środa, 12 listopada 2008

wykrycie anomalii

doktor Rubin{w skupieniu i żywej gestykulacji}:
z analizy nozologicznej
kontekstu, który nas otoczył
wyknuła mi się następująco pewna hipoteza
to w czym się teraz nużamy
zrodziła jednostkowa anomalia
złośliwy opór w każdym takcie
nietakt przy każdym wynużeniu
arytmia tożsamościowa
{chwila konsternacji, doktor palcem zasłania usta, wszyscy milkną}
która to daje się nawet usłyszeć
{doktor przy pomocy stetoskopu zaczyna nasłuchiwać, sprawdza ciała i przedmioty,wyśpiewuje rytmy}

doktor Rubin
"tu,tu,tu"- to rytm zdrowy,
jak każda jego wielokrotność,
nagle wbija się"tam,tam"
wyłamując z zasad kontekst
tam, tam
gdzie? gdzie? {podąża tropem anomalii, po zbadaniu kilku osób zmierza w kierunku władcy mikrobów}

władca mikrobów:
tam, tam, {wskazuje kierunek, wszyscy patrzą} ja niezaprzeczalnie jestem tu,tu,tu

{doktor Rubin idzie w kierunku źródła arytmii, pojawia się sylwetka kołysząca się autystycznie w rytmie tam, tam}

rycerz michał:
szambon cuchnący łajdaku! zatrzymaj się!
{rycerz michał rzuca się na szambona i próbuje zatrzymać kiwanie, bezskutecznie, reszta zbliża się do zapaśników, rycerz próbuje ujeżdżać szambona jak na rodeo, spada trzy razy, wszystko komentuje doktor Rubin}

doktor Rubin:
przekornie zawzięta hipertonia,
panie michale, prosze zachować siły
szlachetność nie da z nim rady
{do leżącego rycerza}
trzeba sposobu
{patrzą sobie przez chwile w oczy}

rycerz michał
zaskoczenie... zaskoczenie!{do wszystkich}

{wszyscy oprócz doktora i władcy wyciągają skakanki i w tanecznych skokach okrążają szambona po czym po kolei skaczą i zarzucają na nim swoje skakanki próbując utrzymać go w miejscu, szambon jednak daje wszystkim radę i powoli wszyscy odpadają, w międzyczasie doktor rozmawia z władcą}

władca mikrobów {do doktora wyraźnie zmartwionego}:
Jednym zdaniem mogę zatrzymać szambona
ale musi pan wiedzieć czym leczyć wstręt do powietrza,
który to wymusza na biednym szambonie
tę desperacko wahadłową alternację perspektywiczną

doktor Rubin:
Aerofobia? myślisz, że oswaja wiatr wokół uszu?
Czy mówisz o smaku powietrza, a może zapachu?

władca mikrobów:
nie zastanawia cię dlaczego nazywamy go szambonem?
tam-tam {naśladuje ruch szambona}
nigdy tu, zawsze w przezornym dystansie
to dziecko potrzebuje słodkiego natchnienia
inaczej wykołysze nam pękniecie skorupy planetarnej
{reszta powraca zmęczona i zrezygnowana}

doktor Rubin:
mam jedną puszkę, spróbuję,
jeśli uda ci się go ustalić

władca mikrobów:
stoi

sobota, 1 listopada 2008

ozdrowienie szambona

{szambon wciąż buja się w kącie beszczelnie izolując się od reszty, podchodzi do niego władca mikrobów

władca mikrobów {szeptem do ucha szambona}:
gdzie rodzi się supeł tam umiera dżdżownica,
gdzie zgubisz jeden włos tam powiesi się na nim jedna mrówka,
albo inny owad podobnego znaczenia
{szambon zatrzymuje się katatonicznie, przez dłuższą chwilę władca mikrobów sprawdza reakcje, klaszcze, macha dłonią przed oczami, nic, odchodzi i zbiera resztę wszyscy radzą szeptem, po czym pod przywódstwem rycerza michała otaczają szambona}

rycerz michał:
dla naszej przyjemności i twojego dobra
postanowiliśmy zabić
pozory zaćwiczonej jarzyny
z pomocą nitroksy
{wyciąga pod zbroi puszkę i aplikuje szambonowi doustnie, szambon miota się śmiejąc sie i płacząc jednocześnie}

szambon:
zdejmijcie ze mnie tę skórę
organy pragną się rozejść
{tłum rozbiera go i się rozchodzi}
{płacząc}
tęsknię za kołdrą, kolorowe wzgórza
i jaskinie w każdej fałdzie,
a w nich takie małe, płochliwe
kiedyś złapie jednego
oniemiejecie!

rycerz michał:
nikt ciebie nie je
daj spokój
i na zgodę też daj

{wyciąga dłoń}

cdbmn

poniedziałek, 27 października 2008

przesłanie władcy mikrobów

władca mikrobów:
{czyta z elementarza, reszta słucha}

bunt niemowlęcia
ulega sublimacji
gdy krzyk i płacz
zastępuje ono
smarowaniem
własnym kałem
szczebli łóżeczka,
które je ogranicza

{zamyka elementarz i patrzy na zebranych}

od kiedy przyjęliśmy wniosek, że wszyscy umarniemy
panie przedszkolanki straciły władzę nad stanem naszych rzeczy
tajemnice docierają szeptaną wykładziną pod leżakami

{reszta potakuje między sobą}

od tamtej pory ani liczenie piegów,
ani kino z głową u stóp
nie sprostało mocy posępnego czerepu
zwłaszcza, że nawet książe Adam okazał się
zdrajcą

{reszta,w tym rycerz michał, wszyscy wyraźnie poruszeni}
{władca mikrobów wyświetla slajdy ze wspólnej libacji Szkieletora (w garniturze), księcia Adama, wokół najpiękniejsze kobiety w galaktyce}


rycerz michał:
skoro adam, to i człowiek-on (he-man),
walka ze szkieletorem jest więc ustawiona

władca mikrobów:
nikt nie zabiera tego co sam sobie napatrzyłeś
klocków też ci chyba starczy na ułożenie
a tymczasem posępny czerep śmieje sie z nas wszystkich
{zaczyna kaszleć}

rycerz michał:
{po chwili zastanowienia}
mam plan!
plastikowe miecze
bez krwi zabijają
wejdą w bramę niezobaczone
{reszta się podnieca}

władca mikrobów:
żaden skok z huśtawki wahadłowej
nie utrzymał nas jeszcze w locie
{kaszląc}

rycerz michał:
dlatego potrzebny jest samolot
strasząc kastracją
przejmiemy ster od pilota
wycelujemy prosto w czerep
iii {żywa gestykulacja zamiera}
{podniecenie reszty sięga zenitu i opada}

władca mikrobów:
świetny pomysł
{kaszle}
ale jeśli ktoś dla odmiany
chciałby trochę nieobecności
{kaszle mocno}
zapraszam na bakterie
są prawdziwe i grzeją do czterdziestu

{zebrani częstują się i zaczynają kaszleć}


rycerz michał
choroba jasna! choroba jasna!
{powtarza wielokrotnie, miota się pośród chorej reszty, po czym też zaczyna kaszleć, wszyscy ostatecznie kończą na

podłodze, z której miotłą zmiata ich sprzątaczka}

cdbmn.

poniedziałek, 14 lipca 2008

istoty chłonące

Cień jest brakiem światła, przestrzeń wypełniona cieniem jest przestrzenią zimniejszą i ciemniejszą , tym samym wszelkie twory ograniczone taką przestrzenią cechuje głód energetyczny wywołujący z kolei ruch cząsteczek danego ośrodka (np.powietrza), na pograniczu cienia z przestrzenią nie będącą cieniem,

poniedziałek, 24 marca 2008

faza c) stany skupienia

text rozumiany jako strumień informacji siłą określenia nabiera ciekłej formy i jako ciecz przyjmuje własności cieczy:
ciśnienie, temperaturę, napięcie powierzchniowe, lepkość, osmotyczność,
a także siłę wiązań intramolekularnych, w krórych molekułem jest znaczenie (słowo, akord, westchnienie, kolor, struktura i faktura)

strumień cieczy może wyciekać (wycieczka), uciekać (ucieczka), płynąć (dryf/rejs), spływać (spływ)
jak również podlegać ruchom kowekcyjnym (wiry i gejzery dotyczą ostatecznych faz przepotwarzenia)
rolę analogiczną do grawitacji spełnia percepcja jednostki

świadoma zmiana kierunku strumienia oznacza przejście fazy (C)

wtorek, 5 lutego 2008

faza b) kieunkowość a/i celowość

Le but est une forme parasitaire

La direction est arbitraire

poniedziałek, 4 lutego 2008

Etap I faza a) wyjście z cyklu

Wzrok cykloptyczny należy skupić na jasnym punkcie, np. Ważce Świetlistej (odonata luminosa), jako substytut można zastosować płomień, lub żarówkę (do 20W, z przyczyn zdrowotnych), po paru minutach intensywnego wpatrywania dochodzi do transgesji światła przez źrenicę i zerwania cyklu. Oczy powracają na swoje miejsca i można swobodnie obierać nowe kierunki